20May/100
Poczatek
Chodziła boso po trawie. Ubrana w jasną sukienkę, z długimi rozpuszczonymi włosami. Wyglądała tak niewinnie, że miał ochotę bronić ją przed całym światem. Ale jednocześnie znał, ją na tyle dobrze, że wiedział, że ten niewinny wygląd to tylko maska, za którą kryje się mała intrygantka. Podszedł do niej, zabrał jej włosy z ramienia i bez słowa pocałował. Spojrzała na niego zdziwiona, wzięła do ręku jego dłoń i zaczęła ją całować. Każdy z palców wkładając sobie do ust, oblizując go i patrząc mu głęboko w oczy, jakby chciała pokazać, że to dopiero początek, tego co go czeka tej nocy. Początki są bardzo ważne.